Czy każda inwestycja musi się kończyć procesem?

14.11.2017
Bartłomiej Masłoń
artImg

W dniu 1 czerwca weszła w życie ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności. Wraz z nowelizacją modyfikacji uległy m.in. reguły odpowiedzialności stron procesu inwestycyjnego określone w art. 647 (1) k.c. W niniejszym wpisie omówione zostały najważniejsze zmiany dotyczące solidarnej odpowiedzialności inwestora oraz generalnego wykonawcy oraz główne założenia, na których zostały one oparte.


Brak konieczności uzyskania zgody inwestora na zawarcie umowy z podwykonawcą

 

Art. 647 (1) § 2 k.c. przed nowelizacją przewidywał, że do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Niejednokrotnie jednak wykonawcy realizowali pewien zakres robót przy pomocy podwykonawców bez informowania inwestora o fakcie zawarcia umowy podwykonawczej. Pojawiał się wtedy problem odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia dla takiego podwykonawcy, tym bardziej, że ustawa przewidywała, iż inwestor w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, mógł zgłosić na piśmie sprzeciw lub zastrzeżenia. Niezgłoszenie takiego sprzeciwu lub zastrzeżeń skutkowało przyjęciem, że inwestor wyraził zgodę na zawarcie umowy, a tym samym ponosi solidarną odpowiedzialność z wykonawcą.

Ustawa z dnia 7 kwietnia 2017 r. wprowadziła w powyższym zakresie istotne zmiany, które opierają się na założeniu, że wykonawca robót budowlanych może co do zasady wykonać swoje świadczenie osobiście albo przy pomocy innych osób (podwykonawców) i nie musi w tym względzie uzyskiwać zgody inwestora (vide: uzasadnienie projektu ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności). W związku z powyższym, obecnie powstanie solidarnej odpowiedzialności wykonawcy i inwestora nie jest w żaden sposób powiązane ze zgodą tego ostatniego na zawarcie umowy z podwykonawcą.

Natomiast co do zasady inwestor będzie odpowiadał solidarnie za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy od momentu zgłoszenia mu szczegółowego przedmiotu robót budowlanych, które będzie realizować podwykonawca (domniemanie zgody inwestora).

Zgłoszenie przedmiotu robót budowlanych – wymagania

 

Zgodnie z treścią znowelizowanego przepisu zgłoszenia oprócz wykonawcy, będzie mógł dokonać także sam podwykonawca. Ustawodawca zastrzegł, że zgłoszenie powinno nastąpić przed przystąpieniem do wykonywania powierzonych robót i powinno zostać dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności, co leży przede wszystkim w interesie podwykonawcy.

Wykonawca nie jest zobowiązany do przedłożenia inwestorowi wraz ze zgłoszeniem zawartej umowy podwykonawczej lub jej projektu. W zgłoszeniu powinno się natomiast znaleźć określenie podwykonawcy, które umożliwi jego identyfikację, jak również wskazanie przedmiotu robót, które zostały mu powierzone do wykonania. W uzasadnieniu projektu ustawy podkreśla się, że zakres robót powinien zostać określony w sposób na tyle szczegółowy, by możliwe było oszacowanie wysokości wynagrodzenia należnego wykonawcy za te roboty. Ma ono bowiem stanowić limit odpowiedzialności inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy (vide: uzasadnienie projektu ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności).

Umowa inwestora i wykonawcy jako źródło powstania odpowiedzialności

 

Ustawodawca przewidział również sytuację, gdy do powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora, nie będzie potrzebne zgłoszenie podwykonawcy. Zgodnie § 2 art. 647 (1) k.c. zgłoszenie nie jest wymagane, jeżeli inwestor i wykonawca określili w umowie, zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności, szczegółowy przedmiot robót budowlanych wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę.

Sprzeciw inwestora

 

Domniemanie, dotyczące powstania odpowiedzialności inwestora wraz z dokonaniem zgłoszenia przez wykonawcę, może zostać przełamane poprzez sprzeciw inwestora. Zgodnie z nowym brzmieniem przepisu, termin na dokonanie tej czynności wynosi 30 dni od dnia doręczenia mu zgłoszenia (przed nowelizacją 14 dni). Założono, że długość tego terminu zabezpiecza w należytym stopniu interesy inwestora i jest wystarczająca na podjęcie przez niego decyzji i jej zakomunikowanie, a przy tym nie będzie opóźniać procesu inwestycyjnego (vide: uzasadnienie projektu ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności). Sprzeciw pod rygorem nieważności powinien przyjąć formę pisemną. Ponadto, w przeciwieństwie do poprzedniego uregulowania, ustawodawca wprost wskazał do jakich podmiotów powinien zostać skierowany sprzeciw – wykonawcy i podwykonawcy.

Wraz z nowelizacją zrezygnowano z rozróżnienia sprzeciwu i zastrzeżeń. Aktualnie, w sytuacji gdy inwestor nie zgadza się na wykonywanie pewnej części robót przez danego podwykonawcę  lub go nie akceptuje, jest uprawniony wyłącznie do zgłoszenia sprzeciwu, co oznaczać będzie wykluczenie jego odpowiedzialności. Takie rozwiązanie ma zwiększyć pewność obrotu.

Zakres solidarnej odpowiedzialności inwestora

 

Nowa treść art. 647 (1) § 3 k.c. precyzyjnie określa, w jakim zakresie inwestor będzie ponosił odpowiedzialność. I tak, w myśl ww. przepisu inwestor odpowiada za zapłatę podwykonawcy wynagrodzenia w wysokości ustalonej w umowie między podwykonawcą a wykonawcą, chyba że ta wysokość przekracza wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy za roboty budowlane, których szczegółowy przedmiot wynika odpowiednio ze zgłoszenia albo z umowy. W takiej sytuacji odpowiedzialność inwestora zostaje ograniczona do wysokości wynagrodzenia za roboty budowlane, których szczegółowy przedmiot wynika ze zgłoszenia wykonawcy albo z umowy zawartej między inwestorem a wykonawcą. Zatem, gdy określone roboty wykonane zostały poza tym przedmiotem, podwykonawca nie będzie mógł w tym zakresie żądać od inwestora zapłaty wynagrodzenia.

W uzasadnieniu projektu ustawy wskazano, że wysokość należnego wykonawcy wynagrodzenia, do której odpowiada inwestor nie odnosi się do pełnego wynagrodzenia za wykonanie umowy o roboty budowlane, lecz poszczególnych robót objętych tą umową. Takie rozwiązanie ma chronić inwestora przed nadużyciem ze strony wykonawcy, który będzie wykonywał roboty jedynie nominalnie, a całość robót zleci powiązanym z nim podwykonawcom za kwoty, których łączna suma przewyższa wysokość wynagrodzenia wykonawcy (vide: uzasadnienie projektu ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia dochodzenia wierzytelności).

Odpowiedzialność za wynagrodzenie należne dalszym podwykonawcom

 

Omawiane uregulowania znajdą również odpowiednie zastosowanie do solidarnej odpowiedzialności inwestora, wykonawcy i podwykonawcy, który zawarł umowę z dalszym podwykonawcą, za zapłatę wynagrodzenia temu ostatniemu. Zgłoszenia będzie mógł dokonać podwykonawca i dalszy podwykonawca. Natomiast do złożenia sprzeciwu uprawniony będzie inwestor i wykonawca.

Podsumowanie

 

Z uwagi na spore rozbieżności w wykładni orzeczniczej przesłanek i zakresu solidarnej odpowiedzialności inwestora, treść art. 647(1) k.c. wymagała modyfikacji. Twórcy nowelizacji, jako cel zmiany wskazują wyważenie interesów i zapewnienie słusznej ochrony inwestorowi i podwykonawcy, jako uczestników procesu budowlanego, co ma doprowadzić do wzmocnienia praw i gwarancji dla wierzycieli. Temu celowi służyć mają zmiany w zakresie możliwości dokonywania zgłoszenia zarówno przez wykonawcę, jak i podwykonawcę, obowiązek inwestora kierowania sprzeciwu do obu ww. podmiotów, wprowadzenie wymogu formy pisemnej pod rygorem nieważności dla zgłoszenia, sprzeciwu oraz umowy zawierającej przedmiot robót budowlanych wykonywanych przez oznaczonego podwykonawcę, a także określenie zakresu solidarnej odpowiedzialności inwestora.

Omawiane zmiany zakładają również pewne uproszczenia w dochodzeniu przez podwykonawcę należności od inwestora. W szczególności wskazać tutaj należy na rezygnację z konieczności przedkładania inwestorowi umowy podwykonawczej, a co za tym idzie określenie innej zasady powstawania solidarnej odpowiedzialności inwestora. Miejmy nadzieję, że wprowadzone zmiany pozytywnie wpłyną na przebieg procesu inwestycyjnego oraz dochodzenie należności z nim związanych.

autor name

Bartłomiej Masłoń

aplikant radcowski
Absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, aplikację radcowską odbywa w Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu, z kancelarią związany od 2017 r.

Czy każda inwestycja musi się kończyć procesem?

Casus Iuris 2018Korzystanie ze strony oznacza akceptację wykorzystywania plików "cookies".